środa, 11 lipca 2012

Kocie kawiarnie


Słyszeliście o Neko Cafe?

Jako kociara temat NC bardzo mnie zainteresował. Ci, którzy chociaż trochę liznęli japoński/anime na pewno wiedzą, że Neko znaczy "kot", więc Neko Cafe to nic innego jak kawiarnia z kotami! :D
Są tam, śpią, jedzą, można się z nimi pobawić, potrzymać na kolanach, popieścić. Także kociarze, pewnie również forever alone-y i wszyscy, którzy chcą posłuchać relaksującego mruczenia mogą tam wstąpić.
Takie kawiarnie zdobywają w Japonii popularność, chyba nie ma się co dziwić. =^.^=
Ja, mimo że mam swoje koty, chętnie bym tam polazła kiedyś.

Pierwsza Kocia Kawiarnia została otwarta w Tajwanie w 1998, a w Japonii - w 2004 w Osace. Te kawiarnie mają nawet swoje rodzaje. Możemy znaleźć np. takie z wyłącznie czarnymi kotami, tylko grubymi, tylko ekskluzywnymi rasami itd.

Więcej możecie się dowiedzieć z Wikipedii (zagranicznej) i z tego posta z "japoneczki". :)



Mruczenie kota to przyjemna w słuchaniu i czuciu wibracja, która działa relaksująco i uspokajająco. :)


Pogoda mnie dobija. Najpierw jest mega gorąco i duszno, a potem przez trzy dni tylko deszcz i burze, trochę zimnych dni, i znowu duchota. Jedyny plus z tego to zmieniające się ciągle chmury (które uwielbiam podziwiać i fotografować). :)



Jeden z moich ulubionych endingów anime, żeby pozytywnie zakończyć notkę:  klik :)

Obecnie słucham:


5 komentarzy:

  1. Nekou pójdziemy tam kiedyś razem hehe ♥ a tak na serio to ja najbardziej bym chciała iść do Maid café ^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hai ^^ a Maid-cafe też są super :DD

      Usuń
  2. Słyszałam o tych kawiarniach. W Japonii jest mnóstwo takich tematycznych lokali. Ja wolałabym ninja cafe. :)

    P.S. Dawno mnie nie było, ale wróciłam z nowoą notką. Doszukałam się też informacji na temat ubranek z japan style. Szkoda, ze jeden zakup się nie udał. Dobrze, że chociaż jeden jest OK. ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Szkoda, że w Polsce nie ma takich rzeczy~ byłabym stałym bywalcem XD
    Btw. wybacz, że ostatnio rzadko komentuję, ale tak jakoś wyszło, trzeba nadrobić w końcu zaległości~

    OdpowiedzUsuń
  4. W Londynie byłam w sklepie gdzie chodziły koty (luzem!)można było je głaskać!

    OdpowiedzUsuń

Doceniam każdy komentarz. :) Proszę tylko bez zbędnego SPAMu!!!